Kapliczki i krzyże

Przydrożne kapliczki – milczący świadkowie wiary i losów wsi

Wtopione w pejzaż polskiej wsi, przydrożne kapliczki są jak ciche strażniczki czasu i modlitwy. Spotykamy je na rozstajach dróg, wśród pól, przy leśnych ścieżkach, w ogrodach i na skrajach osad – zawsze tam, gdzie człowiek potrzebował nadziei, znaku, punktu odniesienia.
Powstawały z potrzeby serca – jako akt dziękczynienia za ocalenie od choroby, głodu, wojny. Były prośbą o łaski, o opiekę nad domem, polem, rodziną. Kiedy nadciągały zarazy, kataklizmy czy wojenne pożogi, stawały się miejscem wspólnej modlitwy, pocieszenia, nadziei.Często upamiętniały konkretne wydarzenia – lokalne tragedie, bitwy, objawienia czy śmierć bliskich. Bywało, że były jedynym miejscem modlitwy, zwłaszcza tam, gdzie nie było kościoła. Gromadziły ludzi na nabożeństwach majowych, różańcach, procesjach. W ciszy kapliczek kryje się echo wspólnoty.

Kapliczka słupowa na roli Zagrody Górne (1832 r.) w Skomielnej Czarnej 
Kapliczki na kliszczackim szlaku

Pośród beskidzkiej zieleni, w Skomielnej Czarnej, od blisko dwóch stuleci trwa kamienna kapliczka słupowa na roli Zagrody Górne. To miejsce cichej modlitwy i pamięci o dawnych mieszkańcach tej ziemi, którzy swoją wiarę potrafili zamknąć w prostych, ale niezwykle wymownych znakach.

Kapliczka zwieńczona jest figurą Chrystusa Nazareńskiego wykonaną z piaskowca. Chrystus przedstawiony został w koronie cierniowej, z rękami przewiązanymi sznurem, w geście pokory i cierpienia. Nad figurą umieszczono ochronny metalowy daszek zwieńczony krzyżem, który od lat chroni rzeźbę przed deszczem i śniegiem.

Na postumencie zachowała się poruszająca inskrypcja:
„FUNDATOR HOBOT ANDRZEY PROSI O POZDROWIENIE ANIELSKIE PRZECHODZĄCYCH”, a poniżej wyryto datę: RP 1832. Słowa te do dziś przypominają o dawnym zwyczaju pozdrawiania kapliczek modlitwą i krótkim zatrzymaniu się w codziennym pośpiechu.

Postument ozdobiony został reliefem oraz prostym kapitelem o ludowym charakterze, na którym wyryto znak IHS. Poniżej, w niszy, widnieje scena Ukrzyżowania. Jak podaje Monografia Powiatu Myślenickiego pod redakcją Romana Reinfussa, jest to jedna z najstarszych figur w okolicy, wykonana w 1832 roku przez Wojciecha Kumalę. Jej surowa forma i rękodzielniczy charakter stanowią piękne świadectwo dawnej sztuki ludowej regionu kliszczackiego.

Dziś kapliczka nadal wpisuje się w krajobraz Skomielnej Czarnej, między domami, ogrodami i beskidzkimi wzgórzami, pozostając milczącym świadkiem historii, modlitw i codziennego życia kolejnych pokoleń.
W 2015 roku kapliczka została poddana kompleksowej renowacji dzięki środkom Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.

Tekst: Bartłomiej Dyrcz, fot. Wojtek Pęcek / KCK Tokarnia 2026

Kapliczka słupowa na roli Tarnów (1844 r.) w Tokarni

Przy skręcie z drogi powiatowej na trakt prowadzący na role Przymiarki i Działy, wśród zieleni starych drzew, wznosi się murowana kapliczka słupowa z 1844 roku. Ufundowana przez Jakuba i Teklę Hanusiaków oraz ich rodziców, do dziś stanowi świadectwo głębokiej wiary, wdzięczności oraz pamięci o bliskich. Na tablicy fundacyjnej, obok daty powstania, widnieje prośba o modlitwę za zmarłych fundatorów, poruszające wołanie o pamięć, które przetrwało kolejne pokolenia.

Kapliczka posiada cztery nisze o bogatej symbolice religijnej, z których każda opowiada własną duchową historię. W dolnej znajduje się postać św. Jakuba – patrona pielgrzymów i wędrowców, czuwającego nad bezpieczeństwem podróżnych. Powyżej umieszczono Archanioła Michała, ukazanego w walce ze złem, z uniesionym mieczem zwycięża szatana. Trzecią niszę zajmuje Matka Boska Bolesna, której serce przebite mieczem wyraża cierpienie, ale i nadzieję. Najwyżej, jakby w zadumie nad losem świata, siedzi Chrystus Frasobliwy, zamyślony, pełen bólu i troski o człowieka.

Oryginalne rzeźby zostały skradzione w latach 80. XX wieku. Ich miejsce zajęły nowe, wykonane przez Józefa Wronę, cenionego rzeźbiarza z Tokarni. Kapliczkę wieńczy dwuspadowy daszek oraz metalowy krzyż – symbol zwycięstwa życia nad śmiercią.
To nie tylko zabytek, lecz żywy pomnik wiary i tożsamości lokalnej społeczności. Warto się tu zatrzymać – na chwilę zadumy, modlitwy i refleksji. Zgodnie z dawnym zwyczajem obok kapliczki posadzono dwie lipy; większa z nich osiągnęła już imponujący obwód 250 cm, stanowiąc dodatkowy element tego wyjątkowego miejsca.

Fot. Wojtek Pęcek 📸tekst Bartłomiej Dyrcz ✍️ / KCK #Tokarnia

⛪Kapliczka na roli U Jątyki w Tokarni-Więcierzy (I poł. XIX w.)
Kapliczki na kliszczackim szlaku – majowa opowieść 🚶

Przy lokalnej drodze prowadzącej z Tokarni do Więciórki stoi murowana kapliczka, która od prawie dwustu lat wpisuje się w tutejszy krajobraz. Zwieńczona krzyżem i dachem z czerwonej dachówki, przyciąga uwagę zarówno mieszkańców, jak i wędrowców przemierzających okoliczne drogi. Pozostaje świadectwem dawnej pobożności oraz przywiązania mieszkańców do tradycji i wiary.

Kapliczka została wybudowana w I poł. XIX wieku, choć nazwiska fundatorów nie są dziś znane, widnieje na planie katastralnym z ok. poł. XIX w. Jeszcze do niedawna straż nad tym miejscem pełniły dwa potężne drzewa o imponujących pniach, do dziś ocalała jedna z lip, nadal nadając temu miejscu wyjątkowy, niemal sakralny charakter.
 
Dzięki fotografii z lat 50. XX wieku autorstwa Mariana Zielińskiego seniora oraz dokumentacji konserwatorskiej Mariana Korneckiego możemy dziś porównać obecny wygląd kapliczki z jej pierwotnym wizerunkiem. Pierwotnie kapliczka była pobielana, a jej front skierowany był ku rzece, przy której dawniej przebiegała główna droga. Z czasem, po przeprowadzonym remoncie, wejście odwrócono w stronę obecnej drogi, dzięki czemu stała się bardziej widoczna dla przejeżdżających i przechodniów. Zachowała jednak urok i proporcje typowe dla beskidzkich kapliczek przydrożnych.

Wewnątrz znajduje się niewielki ołtarzyk z rzeźbami św. Elżbiety i św. Józefa odmalowanymi przez miejscowego malarza Zdzisława Bednarza. Szczególne miejsce zajmuje figura przedstawiająca Upadek pod Krzyżem, wykonana przez Józefa Wronę. Dzięki pracy mieszkańców roli Jątyki i lokalnych twórców kapliczka nie tylko przetrwała próbę czasu, ale nadal pozostaje żywym elementem kultury i dziedzictwa regionu. W zwieńczeniu kapliczki w tympanonie znajduje się figura Matki Bożej z Niepokalanym Sercem.
Dziś kapliczka na roli U Jątyki jest nie tylko świadkiem historii dawnych mieszkańców Więcierzy, lecz także miejscem zadumy i symbolem zakorzenionej w beskidzkiej tradycji wiary. W majowe wieczory, gdy wokół rozbrzmiewa śpiew ptaków i szum drzew, łatwo zrozumieć, dlaczego takie miejsca od pokoleń zajmują szczególne miejsce w sercach lokalnej społeczności. Opiekę nad kapliczką sprawują mieszkańcy roli Jątyki.

Tekst: Bartłomiej Dyrcz, fot. Wojtek Pęcek, fot. arch. Marian Zieliński, Marian Kornecki / KCK Tokarnia 2026

Kapliczka na Jaworzynach w Zawadce (1869 r.)🚶‍♀️🚶

Pośród lasów i dawnych przysiółków Zawadki, w części zwanej Jaworzyny na roli Śmietany, stoi jedna z najbardziej charakterystycznych i zarazem poruszających kapliczek ziemi kliszczackiej. Wzniesiona została w 1869 roku z kamienia polnego łączonego glinianą zaprawą. Niewielka, kamienna budowla przykryta była pierwotnie gontowym dachem, dziś zastąpionym dachówką. Nad stromym dachem wznosi się niewielka wieżyczka w formie sygnaturki zwieńczona kutym krzyżem. W jej wnętrzu znajduje się dzwonek, którym przez lata oznajmiano mieszkańcom modlitwę „Anioł Pański”, wyznaczając rytm codziennego życia Jaworzyn.

Na kamiennym nadprożu wejścia zachowała się data fundacji – 1869. Kaplicę ufundowali Michał i Katarzyna Hukrzakowie. Prosta, lecz harmonijna bryła wpisuje się w krajobraz beskidzkich wzgórz i starych lip, które od pokoleń otaczają to miejsce cieniem i ciszą.
Wnętrze kapliczki zachowało dawny, ludowy charakter. Centralne miejsce zajmuje ołtarz z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, ujęty w niebiesko-złotą nastawę o cechach ludowego baroku. Ołtarz otaczają liczne kwiaty i dewocyjne ozdoby składane przez mieszkańców. Szczególną uwagę przykuwa rzeźba Chrystusa upadającego pod krzyżem – przejmujący symbol cierpienia, zadumy i ludowej pobożności. W niszy znajdują się również trzy drewniane krzyże przypominające o dawnych fundatorach i modlitwach pokoleń mieszkańców Jaworzyn.

W kaplicy znajduje się również obraz o charakterze ludowego tryptyku, przedstawiający trzy postacie świętych szczególnie ważnych w tradycji chrześcijańskiej. W centralnej części ukazana została św. Katarzyna Aleksandryjska, patronka mądrości i niezłomnej wiary. Po lewej stronie obrazu znajduje się dynamiczne przedstawienie św. Michała Archanioła depczącego szatana i unoszącego miecz zwycięstwa. Prawa część kompozycji ukazuje świętego biskupa lub kaznodzieję w bogato zdobionych szatach liturgicznych, pogrążonego w modlitwie i zwróconego ku światłu spływającemu z nieba. Obraz utrzymany jest w stylistyce ludowego malarstwa religijnego, charakterystycznego dla beskidzkich kaplic i wiejskich świątyń. Jego obecność dopełnia wyjątkowego, modlitewnego charakteru kaplicy na Jaworzynach i świadczy o głębokiej religijności dawnych fundatorów oraz mieszkańców tego przysiółka.
Kapliczka była świadkiem dramatycznych wydarzeń II wojny światowej. Pod koniec listopada 1944 roku Jaworzyny stały się miejscem postoju kilku oddziałów partyzanckich. Dowództwo Armii Krajowej ostrzegało przed planowaną niemiecką obławą, która nastąpiła 29 listopada. Na około trzystu partyzantów ruszyły niemieckie oddziały liczące blisko trzy tysiące żołnierzy i policjantów. Niemcy nacierali od strony Trzebuni, Stróży, Pcimia, Krzczonowa, Tokarni i Więcierzy, próbując zamknąć pierścień wokół Jaworzyn. W trakcie walk poległo i zostało rannych kilku partyzantów, jednak większości udało się wycofać przez niespodziewanie powstałą lukę w okrążeniu. Po zajęciu osady Niemcy spalili wszystkie zabudowania i zamordowali jednego z mieszkańców. W tamtych tragicznych dniach kapliczka stała się schronieniem dla pogorzelców i niemym świadkiem wojennej tragedii.
Do dziś miejsce to zachowuje wyjątkowy klimat skupienia i pamięci. Kapliczką opiekuje się rodzina Mieczysława Śmietany - Śmietanówka, dbając o jej wygląd, wystrój oraz ciągłość lokalnej tradycji. Kaplica na Jaworzynach pozostaje nie tylko zabytkiem dawnej architektury ludowej, ale również symbolem wiary, przetrwania i historii zapisanej w beskidzkim krajobrazie.

Tekst i fotografie: Bartłomiej Bart Dyrcz / KCK Tokarnia 2026 

Kapliczka słupowa na roli Knapowej (1888 r.) w Bogdanówce 🚶

Kapliczka została wzniesiona w 1888 roku z fundacji Józefa Pindla, zamożnego gospodarza z roli Huchrowej w Bogdanówce. Posiadał on sześć wołów oraz dwanaście krów, co w realiach XIX wieku świadczyło o znacznym majątku i wysokiej pozycji społecznej. Fundacja kapliczki była wyrazem głębokiej religijności fundatora, a zarazem formą dziękczynienia i prośby o opiekę Bożą nad domostwem oraz mieszkańcami przysiółka.

Kapliczka ma formę kamiennego słupa osadzonego na masywnym cokole. Jej górną część wieńczy krzyż z płaskorzeźbą ukrzyżowanego Chrystusa, nad którym umieszczono charakterystyczne metalowe zadaszenie chroniące figurę przed działaniem warunków atmosferycznych. Monument wyróżnia się starannym opracowaniem detali rzeźbiarskich i harmonijnymi proporcjami typowymi dla przydrożnej sztuki ludowej regionu.

W trzech niszach umieszczono płaskorzeźby o bogatej symbolice religijnej. Na frontowej ścianie przedstawiono Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus, motyw podkreślający opiekę Maryi nad wiernymi i rodziną fundatora. Na jednym z boków znajduje się postać anioła trzymającego wagę i miecz, co nawiązuje do wizerunku św. Michała Archanioła, symbolu sprawiedliwości, sądu i walki dobra ze złem. Na drugim boku widnieje Jezus wskazujący na serce oplecione koroną cierniową, czyli przedstawienie Najświętszego Serca Pana Jezusa, będące znakiem miłości, miłosierdzia i ofiary Chrystusa.

Kapliczka przez dziesięciolecia stanowiła ważny element krajobrazu kulturowego Bogdanówki oraz miejsce modlitwy mieszkańców. Przyozdabiana kwiatami i otaczana troską lokalnej społeczności, zachowała swój sakralny charakter do dziś. W 2017 roku obiekt przeszedł gruntowną renowację, którą wykonał S. Strzelczyk. Prace konserwatorskie pozwoliły odnowić zniszczone elementy kamienne i przywrócić kapliczce dawny wygląd, dzięki czemu nadal pozostaje cennym świadectwem lokalnej tradycji, religijności oraz ludowego rzemiosła kamieniarskiego.

Fot. Wojtek Pęcek, tekst Bartłomiej Dyrcz / KCK #Tokarnia #Kliszczacy

🏰Kapliczka na roli Żyłówki Niżne w Skomielnej Czarnej (1896 r.)
Kapliczki na kliszczackim szlaku – majowa opowieść 🚶‍♂️🚶‍♀️

Na roli Żyłówki Niżne w Skomielnej Czarnej, przy drodze prowadzącej w kierunku Makowa Podhalańskiego, znajduje się zabytkowa kapliczka słupowa z figurą św. Jana Nepomucena. Została ufundowana w 1896 roku przez Walentego Mirka, który w ten sposób wypełnił wolę zmarłego Jana Mirka. Z kapliczką związana jest lokalna tradycja przekazywana ustnie przez mieszkańców. Według niej podczas jednej z wielkich powodzi wezbrane wody podeszły pod sam próg domu Jana Mirka. W obliczu zagrożenia gospodarz modlił się do św. Jana Nepomucena, czczonego jako patron chroniący przed powodziami i niebezpieczeństwami związanymi z wodą. Woda zatrzymała się tuż przed domem i nie wyrządziła szkód. Wdzięczny za ocalenie dobytku i rodziny Jan Mirek postanowił wznieść kapliczkę ku czci swojego patrona. Nie zdążył jednak zrealizować tego zamierzenia za życia, dlatego jego wolę spełnił dopiero następca – Walenty Mirek, fundując kapliczkę w 1896 roku.

Kapliczka ma formę wysokiego, murowanego postumentu zwieńczonego figurą św. Jana Nepomucena, przedstawionego w tradycyjnym stroju kanonika. Cokół ozdobiony jest dodatkowymi figurami świętych. Od frontu znajduje się figura Najświętszego Serca Pana Jezusa, symbolizująca Bożą miłość i opiekę nad ludźmi. Na prawym boku umieszczono figurę św. Walentego, a na lewym figurę św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus.
 
Kapliczka jest cennym przykładem przydrożnej architektury sakralnej regionu oraz ważnym elementem lokalnego krajobrazu kulturowego. Przypomina o dawnych wydarzeniach, wierzeniach i tradycjach mieszkańców Skomielnej Czarnej, stanowiąc zarazem świadectwo ich wdzięczności za otrzymane łaski i opiekę świętych patronów.

Opiekę nad kapliczką od wielu lat sprawuje rodzina Pęcek, troszcząc się o jej utrzymanie, estetyczny wygląd oraz zachowanie dla przyszłych pokoleń. Dzięki ich zaangażowaniu obiekt pozostaje ważnym miejscem lokalnej pamięci, świadectwem religijności mieszkańców oraz cennym elementem dziedzictwa kulturowego Skomielnej Czarnej. Kapliczka przypomina o wydarzeniach, które dały początek jej fundacji, oraz o wartościach wiary, wdzięczności i przywiązania do rodzinnej tradycji. 

Tekst: Bartłomiej Dyrcz, fot. Wojtek Pęcek / KCK Tokarnia 2026

Kapliczka słupowa na roli Młyny (1897 r.) w Skomielnej Czarnej

Kapliczka Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia w Skomielnej Czarnej stanowi cenny przykład XIX-wiecznej przydrożnej sztuki sakralnej, charakterystycznej dla beskidzkich wsi Małopolski. Kamienna figura, datowana na 1897 rok, została osadzona na wysokim, wielostopniowym cokole. Na szczycie smukłego postumentu znajduje się polichromowana figura Maryi ukazanej jako Niepokalanie Poczęta. Przedstawiono ją w tradycyjnym ujęciu ikonograficznym – ze złożonymi do modlitwy rękami, w długiej czerwono-błękitnej szacie i z lekko pochyloną głową. Postać stoi na kuli ziemskiej oplecionej wężem, co symbolizuje zwycięstwo nad grzechem pierworodnym. Nad figurą umieszczono dekoracyjny metalowy ochronny daszek baldachim przypominający koronę, typowy dla galicyjskich kapliczek z przełomu XIX i XX wieku.

Cokół ma formę masywnego kamiennego filara zwieńczonego profilowanym gzymsem. W jego ścianach znajdują się płaskorzeźbione nisze z przedstawieniami świętych. Na froncie widoczna jest postać Chrystusa z odsłoniętym Sercem, wykonana w płytkim reliefie i częściowo zachowująca ślady dawnej polichromii, zwłaszcza w błękitnym tle. Poniżej umieszczono scenę Upadku pod Krzyżem. Rzeźby są wyraźnie spatynowane i noszą ślady wieloletniego oddziaływania warunków atmosferycznych, co nadaje obiektowi autentyczny, historyczny charakter.

W kolejnej niszy przedstawiono św. Józefa z Dzieciątkiem oraz św. Walentego ukazanego w geście błogosławieństwa, z pastorałem w dłoni. U stóp świętego widoczna jest głowa i ramiona postaci klęczącego człowieka, co może nawiązywać do funkcji św. Walentego jako patrona osób cierpiących i potrzebujących opieki. Wiele podobnych realizacji spotykanych w Małopolsce, wyróżniających się zbliżonym stylem rzeźbiarskim, przypisuje się warsztatowi Wojciecha Samka z Bochni.
Kapliczka otoczona jest metalowym ogrodzeniem oraz szpalerem tui, co podkreśla jej funkcję miejsca modlitwy i lokalnego kultu. W tle widoczny jest tradycyjny drewniano-murowany dom o stromym dachu, harmonijnie wpisujący obiekt w krajobraz. Kapliczka stanowi ważny element lokalnego dziedzictwa religijnego i kulturowego.

Fot. Wojtek Pęcek 📸, tekst Bartłomiej Dyrcz ✍️ / KCK #Tokarnia 

Kapliczka na roli U Lipki (1911 r.) w Tokarni-Więcierzy
Kapliczki na kliszczackim szlaku – majowa opowieść 🚶
 
Przy lokalnej drodze Tokarnia-Więcierza znajduje się charakterystyczna, murowana kapliczka słupowa ufundowana przez Franciszka i Annę Klusków w 1911 roku. Obiekt stanowi cenny przykład ludowej sztuki sakralnej oraz świadectwo religijności i wdzięczności dawnych mieszkańców regionu.

Kapliczka została wzniesiona jako wotum dziękczynne po powodzi, która nawiedziła okolicę w 1911 roku. Żywioł wyrządził wówczas znaczne szkody, jednak dom rodziny Klusków ocalał i nie został porwany przez wodę. W podziękowaniu za ocalenie dobytku fundatorzy postawili kapliczkę jako wyraz swojej wiary i wdzięczności.

Obiekt ma formę wysokiego, murowanego słupa osadzonego na betonowym cokole. W górnej części znajduje się wnęka z figurą Matki Bożej w niebieskich szatach, przedstawionej w postawie modlitewnej. Powyżej umieszczono figurę Najświętszego Serca Pana Jezusa pod ozdobnym baldachimem zwieńczonym metalowym krzyżem. W bocznej, prawej niszy kapliczki znajduje się płaskorzeźbiona scena pasyjna przedstawiająca Ukrzyżowanego Chrystusa oraz postać świętego zakonnika, najprawdopodobniej św. Franciszka z Asyżu. Święty ubrany jest w ciemny habit przepasany charakterystycznym sznurem franciszkańskim i zwrócony ku krzyżowi w geście modlitwy oraz adoracji Męki Pańskiej. Postać Chrystusa ukazana została na drewnianym krzyżu, z wyraźnie zaznaczonymi ranami oraz cierpiącą twarzą. Kompozycja ma prosty, ludowy charakter i została wykonana w stylistyce typowej dla wiejskich kapliczek regionu. W dolnej niszy kapliczki znajduje się prawdopodobnie przedstawienie Chrystusa-Siewcy – symbolicznej postaci niosącej słowo Boże i rozsiewającej je niczym ziarno w ludzkich sercach. Worek z ziarnem oznacza naukę Chrystusa oraz Ewangelię przekazywaną ludziom, natomiast kłosy symbolizują dojrzałe owoce tej nauki: wiarę, dobre uczynki i duchowy plon życia chrześcijańskiego. Całość utrzymana jest w tradycyjnej stylistyce przydrożnych kapliczek charakterystycznych dla Beskidu Makowskiego i okolic Tokarni.

Na froncie cokołu pod sceną Upadek pod Krzyżem zachowała się inskrypcja fundacyjna z nazwiskami fundatorów:
„Fundatorzy Franciszek i Anna Kluskowie 1911 r.” Kapliczka otoczona jest zielenią i do dziś pozostaje ważnym elementem lokalnego krajobrazu kulturowego. Jest nie tylko pamiątką dramatycznych wydarzeń z początku XX wieku, ale także symbolem przywiązania mieszkańców do tradycji, wiary i rodzinnej ziemi.

Fot. Wojtek Pęcek,  tekst Bartłomiej Dyrcz / KCK #Tokarnia